Pokój Dylany

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pokój Dylany

Pisanie by Dylana Rosen on Sro Lut 25, 2015 5:29 pm

Pokój prosty, schludny i gustowny. W odróżnieniu do innych panują tu kolory różu i pomarańczy, bardzo dziewczęco, prawda? Rzecz w tym, że Dylana uwielbia te barwy, są dla niej "natchnieniem", ponieważ to tutaj zapisuje większość swoich wierszy.
Stolik kosmetyczny, gdzie nie ma kosmetyków, szafa zapełniona czarnymi rzeczami Dylany, łóżko zawalone poduszkami... o dziwo, nigdy nie uprawiała w nim seksu, biurko stojące ukośnie w rogu, gdzie leżały różnego rodzaju kartki zapisane ozdobnym pismem Dylany – jej wiersze. No i znajdujący się pod tymi papierami laptop, którego kobieta prawie nigdy nie używa. Obok drzwi w doniczce rośnie średniej wielkości drzewko pomarańczy, starannie pielęgnowane przez Dylanę.
avatar
Dylana Rosen

Posts : 43

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Dylany

Pisanie by Aleksiej Woronin on Sob Mar 07, 2015 4:11 pm

Dobra, trochę zgłupiał czując ten dotyk. Posłał jej naprawdę krótkie, pytające spojrzenie, zaraz jednak uspokoił się. Chyba już rozumiał, ale w dalszym ciągu nie do końca. I kolejna rzecz, którą musiał jej przyznać, miała piękny uśmiech.
- Chciałbym. - skinął głową i wyśliznął się z kanapy, by chaotycznie pozbierać wszystkie kartki. Wcale a wcale nie trzęsły mu się ręce. No skąd. Wręczył jej wszystkie wiersze, no patrzcie go, jaki romantyk. Jeszcze czerwonej róży mu tu brakuje i ballady pod oknem. Koc przewiesił sobie przez ramię, zupełnie zapominając o poduszce. Po chwili wahania rudy rycerz Woronin podniósł Dylanę jak na tych wszystkich ilustracjach do bajek i wyniósł ją z biblioteki. I wcale nie miał czerwonej mordy, no jakże to tak. Trudno było mu czuć jakiś konkretny pociąg do kobiet, szczególnie po tym zawodzie, który spotkał go stosunkowo niedawno. Na miejscu podszedł do łóżka i delikatnie ją na nim ułożył, samemu siadając obok. W dłoni ściskał koc. Dobra, spokojnie. Chciała spać... Pogada z nią, zakładał, że źle odbiera sygnały, które mu wysyłała. Nie chciał czasem być wobec niej nachalnym, szczególnie, że dopiero co się poznali.

_________________
Rysunek w avatarze należy do Ajgiel.
Твоей крови каждый хочет
Почему же не смеёшься?
Ты заснёшь и не проснёшься!
avatar
Aleksiej Woronin

Posts : 100

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Dylany

Pisanie by Dylana Rosen on Sob Mar 07, 2015 4:30 pm

Dylana zachichotała, kiedy ją podniósł.
- Uważaj, jestem ciężka! - Alex jednak nie zwracał na to najmniejszej uwagi. Co prawda, może trudno w to uwierzyć, ale kobieta nigdy się nie ważyła, więc w sumie nie miała pojęcia czy jest ciężka czy nie.
Chwilę potem znaleźli się w pokoju kobiety. Mężczyzna delikatnie ułożył ją na łóżku, aż ją to nieco zdziwiło. Usiadł obok a Dylana bez wahania pogłaskała go po policzku.
- Może chciałbyś zostać na noc? Skoro coś kazało ci opuścić twój pokój, cóż... zmieścimy się u mnie. - Dylana mówiła dla odmiany niepewnie. Nie proponowała mu seksu, a chciała i to bardzo, ale pragnęła też... jego bliskości? Nie, może jego obecności. Spróbowała uśmiechnąć się przekonująco, nie chciała w końcu go spłoszyć albo sprawić, żeby pomyślał, że jest niewyżyta seksualnie. Chociaż jest.

_________________
GG: 44964427 ;]
avatar
Dylana Rosen

Posts : 43

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Dylany

Pisanie by Aleksiej Woronin on Sob Mar 07, 2015 8:27 pm

Aleksiej poczuł się młodszy. Czemu? Bo ostatnio nosił tak kogokolwiek kilka lat temu właśnie. Młody, głupi zakochany. Aż mu się zachciało śmiać. Nie był na tyle głupi, żeby znowu się w to wpakować. Teraz siedział przy niemalże obcej, ale ślicznej, naprawdę pięknej dziewczynie, a ona ni z tego ni z owego pogłaskała go po policzku. Zacisnął usta, szczerze tym zaskoczony. Starał się sobie wmówić, że po prostu chciała być dla niego miła, albo coś w tym rodzaju. Nie, ktoś taki jak on nie mógł się nikomu podobać. Jej słowa wydawały się dziwne, a zdecydowanie były dla niego zaskakujące. Ton... ton jej głosu też go dziwił. Taka niepewna, huh.
- Ja.. nie mam nic przeciwko temu. Jeżeli to tylko spanie. - Tak, Aleksiej ewidentnie wali głupa. No i wszystko było lepsze niż siedzenie z tą kudłatą bestią o oczach płonących nienawiścią. Obszedł łóżko i położył się z drugiej strony.

_________________
Rysunek w avatarze należy do Ajgiel.
Твоей крови каждый хочет
Почему же не смеёшься?
Ты заснёшь и не проснёшься!
avatar
Aleksiej Woronin

Posts : 100

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Dylany

Pisanie by Dylana Rosen on Sob Mar 07, 2015 8:59 pm

Dylana westchnęła. Rozumiała jego nieufność. Nie mniej, zainteresowała się nim. Dlaczego? Nie chciał się z nią przespać bez zobowiązań, całkiem miła odmiana. Może chciał ją poznać? Nie, pewnie w ogólnie nie chce utrzymywać z nią bliższych kontaktów. Chciał być po prostu miły. Dylana przygryzła wargę i wstała bez słowa idąc do łazienki. Wyszła z niej po pięciu minutach z rozpuszczonymi włosami i czarnej koszulce nocnej z satyny, ledwo zasłaniające jej uda. No cóż. Aleksiej jest w samych bokserkach, czemu ona miałaby ubierać się inaczej? Poza tym, dobrze czuła się w swoim ciele i z pewnością nie ma się czego wstydzić. Położyła się po swojej stronie i wślizgnęła do łóżka, patrzyła się w sufit... i myślała. Będzie z nim spała w jednym łóżku... i nie będą niczego robili... tego jeszcze nie było. Alex jest pierwszym mężczyzną, z którym Dylana śpi w jednym łóżku i z którym nie uprawia seksu... Z jednej strony chciało się jej płakać, bo coś w głębi niej podpowiadało, że istnieje wiele sposobów żeby go uwieść. Walka sama ze sobą bywa wyczerpująca.

_________________
GG: 44964427 ;]
avatar
Dylana Rosen

Posts : 43

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Dylany

Pisanie by Aleksiej Woronin on Sob Mar 07, 2015 11:41 pm

Jego historia przygód miłosnych nie jest ani długa ani imponująca. Kilka przelotnych miłostek i jedna dłuższa, która też skończyła się nie tak, jak przewidywał. To było dość dawno, jednak dalej nie był w stanie zaufać ani sobie ani żadnej kobiecie. Co zabawne, wcale a wcale od tych kilku lat nie miał nawet ochoty na te wszystkie zabawy w romanse. Chyba już się pod tym względem zestarzał. Młodość ruskiego tak trochę już przeminęła, przynajmniej po części. A z młodością głupota.
Niemniej jednak, zawieszenia spojrzenia złotych oczu na Dylanie nie mógł sobie odmówić. W duchu zaśmiał się, był wciąż takim durniem. Obok niego piękna kobieta, która jak się zdawało miała na niego chęć, a on zupełnie to ignorował. Może jego podejście było staroświeckie, ale po prostu nie widziało mu się uprawianie seksu z dopiero poznaną osobą. Może kiedyś, tego nie wykluczał. Ale teraz z pewnością nie. Po jakimś czasie zasnął u boku nowej znajomej. Z rana zaś obudził się o zdecydowanie zbyt wczesnej porze. Cicho podniósł się z łóżka, przypominając sobie o wszystkim, co zaszło w nocy. Obszedł łóżko, zabrał swój koc i nie mógł, po prostu nie mógł nie zostawić na jej włosach delikatnego pocałunku. Niesłyszalnie uciekł z pokoju i ruszył w stronę swojego.

_________________
Rysunek w avatarze należy do Ajgiel.
Твоей крови каждый хочет
Почему же не смеёшься?
Ты заснёшь и не проснёшься!
avatar
Aleksiej Woronin

Posts : 100

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój Dylany

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach