Mieszkanie Giovanniego

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sro Kwi 01, 2015 1:51 pm

Tu pojawi się opis.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Nie Maj 10, 2015 10:50 pm

Nie umówił się z Giovannim tego dnia, niemniej jednak miał zamiar złożyć mu wizytę. Był piątek, wcześniej lekcje kończył i miał trochę czasu jeszcze dla siebie, zanim mężczyzna kończył pracę. Swoją drogą, przez kilka ostatnich miesięcy, które spędzili razem, jako para, Drake dokładnie nauczył się harmonogramu i godzin, według jakich Giovanni pracował. Co do jego pracy miał dość mieszane uczucia - z jednej strony trochę się bał, że Meksykanin któregoś razu oberwie dość konkretnie, z drugiej był dumny, że obrał sobie taką szlachetną drogę życia, a z trzeciej czuł spokój, ponieważ wiedział, że jest zbyt dobry, by spotkało go coś złego.
Tak więc, od ostatnich trzech godzin najwyżej, szlajał się po mieście bez większego celu. Zasiadł też w jakimś fast foodzie, jednak nie zwrócił uwagi na to, jaki to był lokal. Jakaś sieciówka i tyle, to nie jest aż takie ważne. Ważniejsze było to, że się najadł czymś całkiem smacznym, a potem nawet odrobił część pracy domowej na poniedziałek. Gdy znudziło mu się już przesiadywanie w lokalu, założył plecak i wyszedł.
Ruszył w kierunku dzielnicy Westwood, bowiem zbliżała się godzina, w której Giovanni zwykle w piątki wracał do domu. Dotarł przed nim - przynajmniej taką miał nadzieję. Wydobył z kieszeni bocznej plecaka drobny pęczek kluczy, jednym otworzył drzwi i zamknął je od środka. Skierował się do salonu i usiadł wygodnie na kanapie.

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sro Maj 13, 2015 11:28 pm

Byl cholernie zmęczony po całym tygodniu pracy, ale jednocześnie cieszył się na dwudniowe wolne, podczas którego będzie miał okazję odespać zarwane nocki na patrolach i uspokoić nadszarpnięte nerwy, gdy się mu jakiś ćpun rzucał. Cóż, to były minusy tej pracy, choć niesamowicie ją uwielbiał... Nie wypleni całego zła, ale chociaż te drobne jednostki spotkają się ze sprawiedliwością. Tego wieczora zajechał radiowozem pod budynek, gdzie mieszkał. Już z samochodu zauważył palące się w środku światło. Od razu wiedział, że to na pewno Drake, gdyż on jako jedyny był w posiadaniu kluczy od jego mieszkania. Wygrzebał się z pojazdu i wszedł do środka budynku, gdzie niespiesznie wdrapał się na trzecie piętro. Otworzył drzwi, ciesząc się jednocześnie w duchu, że postanowił je zamknąć coby go nie okradli i wgramolił się do środka, zaraz to zaglądając do salonu. Oczywiście nie trzeba było wspominać, że był w pełnym umundurowaniu.
- I jak tam?
Zapytał opierając się o framugę drzwi i przy ty, posyłając chłopakowi delikatny uśmiech.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Czw Maj 14, 2015 5:39 pm

Nie czekał długo, bo przecież znał doskonale godziny, w których Giovanni zjawiał się w domu. Większość czasu spędził siedząc na kanapie, co kilka minut jedynie wyglądał przez okno w salonie, czy mężczyzna już podjechał pod budynek. Skupiał się w międzyczasie dosłownie na wszystkim i niczym, zaś kiedy zjawił się Giovanni... Dosłownie nie mógł oderwać od niego wzroku. W mundurze prezentował się jeszcze lepiej, niż w zwyczajnym, codziennym ubiorze. Od razu, jak tylko przestał tak perfidnie się w niego wgapiać, wstał z kanapy i podszedł do niego.
- Nudno, tęskniłem. - Odpowiedział, wciąż uśmiechając się szeroko. Jego serce tłukło za każdym razem, kiedy tylko go widział, a cieszył się zupełnie jak szczeniak na jego widok. Stanął nieco na palcach, by dosięgnąć jego ust swoimi. Pocałował go krótko, delikatnie, jak zwykle na powitanie.
- Jak było w pracy, bez problemów? Jesteś cały i żywy? Nie zabili cię? - Przy ostatnim pytaniu zaśmiał się cicho. Dziwnie mu było tak się przejmować drugą osobę, jednak to uczucie było naprawdę przyjemne i podobało mu się. Mieć kogoś, kto cię kocha i kogo kochasz ty to naprawdę świetne uczucie. Lustrował uważnie wzrokiem Meksykanina, chcąc cokolwiek wyczytać z jego jak zawsze przystojnej twarzy.
- Jesteś głodny? - Zapytał, prawie jak typowa babcia. Jeśli był, to Drake mógłby mu coś ugotować, taki jest dobry. Każdy by chciał takiego gotującego, opiekującego się czarownika. I, do cholery, wciąż nie mógł się napatrzeć na tego mężczyznę...

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Czw Maj 14, 2015 10:14 pm

- Też tęskniłem.
Przyznał z zadowoleniem przyjmując pocałunek i gładząc go lekko po boku. Przyjrzał się mu uważnie, czy sobie guza gdzieś nie nabił, czy zadrapania jakiegoś nie zarobił. Przecież nic nie było wiadomo z nim. Może i był czarownikiem, ale uważać musiał, a Giovanni zamierzał go dopilnować.
- No nie żyję, wiesz, moje ciało leży gdzieś na plaży w Santa Monica. Jestem tylko duszą, która sobie zbłądziła i przylazła tutaj, bo nudno tak się leżało samemu na plaży.
Puścił mu oczko z głupawym uśmiechem i zaraz uwalił się na kanapie, nie zdejmując z siebie w ogóle munduru. Nie miał po prostu siły, jakichkolwiek chęci i motywacji, żeby się rozebrać i przebrać w coś luźniejszego. Priorytetem teraz była wygodna kanapa, na której się uwalił i...
- Tak, zjadłbym coś. Umieram z głodu.
Jęknął cicho, ignorując nieprzyjemne buczenie z brzucha i ten nieprzyjemny skurcz, który ścisnął mu żołądek. Zerknął na Drake'a nieprzerwanie się uśmiechając, przy tym też wygodnie układając się na kanapie. Takie wieczory zawsze były najlepsze. Kanapa, kolacja przygotowana przez tego uroczego czarownika, no i sam on, który zawsze umilał mu czas długimi rozmowami... i po prostu swoją obecnością, którą Meksykanin niesamowicie cenił.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Pią Maj 15, 2015 2:16 pm

- Zabili cię i uciekłeś. - Stwierdził z uśmiechem, kręcąc przy tym głową. Przez chwilę stał tak przyjemnie blisko niego, z ręką mężczyzny na swoim boku i po prostu przyglądał się mu. Pogłaskał go też opuszkami palców po szczęce i przechylił głowę na bok.
- Jakiś przystojny jesteś, jak na ducha. - Rzucił za nim, odprowadzając go wzrokiem na kanapę. Sam za to przysiadł na jej krawędzi, gdzie pochylił się nad Giovannim nieco i oparł się swoim czołem o jego. W tej pozycji mógł się wpatrywać prosto w jego oczy, co bardzo mu się podobało. Uwielbiał ich przyjemną barwę i wyraz, który zawsze był pełen czułości względem chłopaka.
- Za moment wszystkim się zajmę, obiecuję~ - Mruknął cicho, tuż przy jego ustach. Niezmiennie odczuwał te całe motylki w brzuchu, gdy tylko przebywał z Giovannim. Ba, kiedy w ogóle o nim myślał. Ujął jego twarz w obie dłonie i lekko gładził jego policzki kciukami. Zmrużył nieco oczy, co było tak właściwie oznaką zaufania, jakim darzył mężczyznę. Przy innych ludziach był niezmiennie czujny, przy nim nie musiał się bać i w ogóle.
- Naprawdę bardzo tęsknię za każdym razem. - Wyszeptał, po czym raz jeszcze go pocałował. Ostatnimi czasy nabrał wprawy, właśnie dzięki niemu. Pocałunek, który właśnie rozpoczął, był wyrazem tęsknoty ze sporą nutą namiętności. Uwielbiał w Giovannim tyle rzeczy, że na ich temat mógłby napisać wiersz, ale los chciał, że Drake nie umiał tworzyć poezji. Zarumienił się lekko na myśl o tym, że chciałby więcej, niż tylko pocałunek. Szczególnie, że ten cholerny mundur jeszcze dodawał Giovanniemu atrakcyjności i uroku. Wyglądał w nim zdecydowanie zbyt dobrze.
- Zaraz coś dla ciebie zrobię. Co byś chciał? - Spytał cicho, ledwo odrywając swoje usta od niego. Oblizał czubkiem języka wargi, przy czym musnął nim lekko jego. W zasadzie, już trochę mniej się wstydził tych wszystkich czynności, które wiązały się z byciem z kimś w związku. A dla Giovanniego chciał jak najlepiej.

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sob Maj 16, 2015 12:10 am

- No mniej więcej tak było.
Przytaknął głową na jego słowa. Doprawdy, w wymyślaniu takich historyjek Giovanni mistrzem nie był, ale przynajmniej mógł sobie pozgrywać słodkiego głupka, żeby rozluźnić troszkę atmosferę. W zawodzie, w którym to Meksykanin pracował należało się mu odrobinę swobody w domu, gdyż w pracy nie zawsze mógł sobie na to pozwolić. No po prostu nie zawsze przystoi sobie w danej chwili żartować, albo po prostu najzwyczajniej w świecie na patrole trafia zawsze na sztywniaków ostatnimi czasy, dlatego miał nadzieję, że jego dobry kolega w końcu wróci z chorobowego. Chcąc nie chcąc po prostu musiał palnąć coś głupiego, bo by całkowicie zwariował. No sami sztywniacy, ani trochę śmiechu.
Przyglądał się dłuższą chwilę tym pięknym oczom należącym do czarownika, oczywiście z zadowoleniem odwzajemniając każdy z tych słodkich pocałunków, które zaserwował mu chłopak. Teraz plusem powrotów do domu był ten maluch, które zawsze czekał na niego w mieszkaniu i po prostu zastępował glukozę, którą jako cukrzyk bardzo potrzebował. No po prostu był tak uroczy, że za cholerę nie mógł się powstrzymać przed cichym "awww", które właśnie z tej chwili wymsknęło się mu.
- Też tęsknię, kolego.
Przyznał z uśmiechem i sięgnął dłonią do jego czupryny, którą czule zmierzwił, śmiejąc się przy tym radośnie i w ogóle, szczęśliwy był, no.
- Cokolwiek zjadliwego poproszę. Jestem tak głodny, że zjadłbym konia z kopytami.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Sob Maj 16, 2015 12:39 am

Giovanni był człowiekiem, z którym Drake lubił żartować w ten sposób. Spory wpływ miał na to fakt, że uwielbiał go słuchać i chłonął jego słowa jak ruski wódkę. Kochał też patrzeć na jego przystojne oblicze, szczególnie, gdy Meksykanin się uśmiechał. Mógłby zakwalifikować to jako jedną z najbardziej powalających rzeczy w jego ukochanym, jednak konkurencja byłaby dość spora.
Czasami rozumieli się zupełnie bez słów, prawie, jakby czytali sobie w myślach. Wystarczało spojrzenie, gest, ruch, by wszystko wyszło na jaw, ale wciąż pozostało jedynie między nimi i właśnie teraz tak było. Po prostu patrzyli na siebie i mówili tak wiele, chociaż nawet nie wypowiedzieli ani jednego słowa na głos.
Ciekawe też było to, że wciąż odczuwał wszystkie czułości, łącznie z pocałunkami, jakby były pierwszymi w jego życiu. W tej chwili jednak był znacznie śmielszy i nawet sam zainicjował serię pocałunków, co było dla niego nie lada wyczynem. Dla Giovanniego przełamywał się i może nawet zmieniał, oczywiście nie za mocno, ale otwierał się.
- Głupek jesteś! - Oburzony starał się uchronić przed zmasowanym atakiem wymierzonym w swoje włosy, jednak nie wyszło mu to za dobrze. W efekcie przeprowadzonej inwazji chłopak był teraz poczochrany i lekko zarumieniony. Usiłował zrobić naburmuszoną minę, jednak uśmiech nie chciał zejść z jego twarzy. - Głupi głupek.
- Dobrze, głupi głupku, może się nie otrujesz za bardzo. - Mruknął, całując go po raz ostatni, tym razem w czubek nosa, po czym z ociąganiem wstał z kanapy, by udać się do kuchni. Tam otworzył lodówkę i ujrzał niemal totalną pustkę, przez co westchnął ciężko.
- Znowu nie zrobiłeś zakupów? - Spytał jak typowa, marudna żona i wydobył samotną, mrożoną pizzę, po czym umieścił ją w mikrofalówce. - Nie jestem cudotwórcą, dziś musisz zadowolić się pizzą. Nie chce mi się polować na konie.

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Pon Maj 18, 2015 11:42 pm

W końcu Alvarez nie był żadnym sztywniakiem, bo wręcz przeciwnie - przesycony sangwinizmem zarażał innych ludzi bijącą od siebie energią i optymizmem, a atmosfera wtedy robiła się naprawdę rozluźniona. O to też po części chodziło, bo przecież w takich przesadnie sztywnych sytuacjach człowiek czułby się niekomfortowo, no nie? A że pomimo swojego wieku miał bardzo... młodzieżowe podejście do życia, to już inna historia.
- Głupi głupek? - roześmiał się na te słowa i pokręcił lekko głową na boki, nie spuszczając przy tym wzroku z twarzy czarownika i skradł mu jeszcze jednego buziaka, gdy ten mu uciekł do kuchni. W czasie gdy ten się tam krzątał, a raczej wykonywał bardzo skomplikowaną czynność, którą było podgrzanie pizzy... rozłożył się wygodnie na kanapie, jak taki pan i władca. Swoją drogą to był tak zmęczony, że już przysypiał, ale oczywiście nie mógł tego dopuścić. Pierw jedzenie. A potem spać. Oczywiście będzie musiał zabrać ze sobą do łóżka swoją ulubioną przytulankę, którą był nikt inny a Drake. Go przecież najlepiej się przytulało w nocy i w ogóle, miziało palcami po pleckach i dokuczało z samego rana, gdy Giovanni budził się pierwszy a ten jeszcze spal. No jak to tak... Meksykanin czasem lubił sobie pogadać z kimś z samego rana, a że miał przy sobie blisko go... to właśnie go budził, bo czemu nie!
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Wto Maj 19, 2015 8:06 pm

- Dokładnie. Głupi głupek. - Potwierdził, przez chwilkę odwzajemniając pocałunek Meksykanina. W jego mniemaniu dość słodki był fakt, że mieli do siebie sporo dystansu i potrafili żartować z siebie nawzajem bez obrażania się i w ogóle. Mężczyzna był całym jego sercem i nieustannie wkradał się do jego umysłu, gdzie wszystko mieszał w nie najlepszych momentach. Same myśli dotyczące wilkołaka wprawiały go w zakłopotanie.
Gdy odgrzał tą przeklętą pizzę, przyniósł ją Giovanniemu i ustawił na stoliku, obok kanapy, na której leżał mężczyzna. Poczekał, aż ten podniesie się do siadu, po czym usiadł obok niego, i to tak bardzo obok. Bardzo, bardzo obok, czyli mówiąc najprościej, przytulił się do jego boku. I co z tego, że mogło to mu przeszkadzać jakkolwiek w jedzeniu? To nie było ważne, ważniejsze było to, że chłopak był po prostu niewyżyty w kwestii tulenia. Teraz mógł go tulić i nawet porozmawiać z nim, a co on się będzie. Oparł głowę o jego ramię.
- Zostaję na noc. - Obwieścił bezwstydnie, przecież u nich to było na porządku dziennym. Pewnie znowu będzie przez sen prowadził z nim konwersacje na wysokim poziomie. Uśmiechnął się lekko i wtulił mocniej w mężczyznę. Rany, jak on uwielbiał ciepło Giovanniego...
- Ym... i jest jeszcze jedna sprawa. - Mruknął cicho, trochę ze wstydem. Naprawdę głupio było mu w ogóle myśleć o zapraszaniu mężczyzny na bal. Nie był nawet nigdy na czymś takim i nie wiedział, co się tam robi... Ale chciał to przeżyć, by mieć kolejne wspólne wspomnienia z Giovannim.

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sro Maj 20, 2015 10:54 pm

Od razu podniósł się do siadu, gdy tylko ten przyniósł mu przygotowaną pizzę. No, zawsze coś, nie? Poza tym wybrzydzać nie mógł, bo sam to kupował. Nie miał w sumie zwykle czasu, żeby zrobić zakupy przez swoją pracę. Kupował jedynie coś po drodze albo jadał w knajpach kiedy tylko miał przerwę między patrolami a siedzeniem na komisariacie. Ale raz na jakiś czas uzupełniał tą lodówkę, ale... cóż, po prostu na razie nie musiał. Ale chyba trzeba było zacząć.
Zaczął niespiesznie i powoli szamać tą pizzę, kątem oka zerkając na przylepionego do jego boku czarownika. Bylo to w sumie całkiem przyjemne, bo trochę ciepłem się mógł podzielić, no i bardzo bliziutko sobie niego posiedzieć. Bo bliskość tego dzieciaka sprawiała, że czul się lepiej.
- To zostań.
Odparł wzruszając przy tym lekko ramionami. W sumie przyzwyczaił się już do nocek, kiedy Drake zostawał i w nocy się do niego przytulał. I w ogóle, pogadał sobie w pól śnie.
- Hm? O co chodzi?
Skierował na niego wzrok, na chwilę przerywając jedzenie. A co, jeśli to coś całkiem poważnego?
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Czw Maj 21, 2015 3:41 pm

Tkwił, dosłownie przyklejony do Giovanniego na kanapie. Nie to, że lubił się przytulać, no skąd. Nie lubił, ale do Giovanniego uwielbiał, bo Giovanni był tylko i wyłącznie jego, no i vice versa. Miał go na dłużej jedynie w weekendy, gdy obaj mieli wolne i mogli poświęcać sobie cały czas, jaki tylko mieli.
- Ym, bo wiesz... - Kontynuował niemrawo, zaciskając mocniej palce na jego mundurze. Odważył się na krótką chwilę spojrzeć prosto w oczy o barwie gorzkiej czekolady i natychmiast schował twarz, byleby nie musieć dłużej na niego patrzeć. Nie chodziło o to, że nie chciał... Bo przecież chciał. Tylko strasznie się wstydził. Milczał więc przez dłuższą chwilę i po prostu się do niego przytulał. Wziął głęboki wdech i poczuł, jak po jego ciele rozchodzi się gorąco.
- Bo jest ten cały bal, no i ja pomyślałem, że moglibyśmy pójść razem, ale jeśli nie chcesz, to nie nalegam, więc możemy równie dobrze zostać w domu i zrobić jakieś ciasto, albo łuskać orzechy, cokolwiek! - Powiedział, a nawet prawie wykrzyczał na jednym wdechu. Przy tym wszystkim ciepło znalazło ujście w jego palcach i kilka iskier się z nich posypało, przez co chłopak nieco osmalił mundur Meksykanina. Przez dłuższą chwilę nie wiedział, co się stało, ale kiedy poczuł woń przypalonego materiału, aż go zatkało.
- JA PRZEPRASZAM, JA NIE CHCIAŁEM, WYBACZ MI, ORZECHY! - Wykrzyczał bez ładu i składu, wymachując przy tym łapkami. Zaraz zaczął pocierać przypalone miejsca, gdyż uznał, że przypalenie jak błoto, może się wykruszyć. Jego twarz była zupełnie czerwona, jak dojrzały pomidor malinowy. Czuł okropny wstyd, połączony ze strachem i pożałowaniem dla własnej głupoty. Ze stresu jego oczy nieco zaszkliły się, za to sam chłopak ciągle bełkotał coś bezładnie o orzechach i innych bakaliach.

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Nie Maj 24, 2015 10:40 pm

Z trudem, bo z trudem, ale dokończył w końcu jedzenie pizzy i oparł się wygodnie o oparcie kanapy, jednocześnie ramieniem mocno obejmując tego dzieciaka. Oczywiście nie mógł się doczekać weekendu, gdy w końcu będzie miał więcej czasu by spędzić troszkę więcej czasu z czarownikiem. No, i przede wszystkim wyspać się, bo pracę miał całkiem ciężką. Momentami mógł zapomnieć o tym co to porządny sen.
- Hm? O co chodzi?
Zapytał cicho, przyglądając się chłopakowi, który najwidoczniej chciał mu coś powiedzieć. Brakowało mu odwagi? Przecież wiedział, że Giovanniemu powiedzieć może wszystko. Jednak słysząc pozostałą część uśmiechnął się szeroko - Nie musimy łuskać orzechów. Pójdziemy na ten bal.
Przytaknął głową i ucałował go w czubek głowy. Rany, jaki on był słodki... A tak poza tym... to śmierdziało tak, jakby się coś przypalało. Po chwili poczuł ciepło tuż przy swoim ciele... ciepło to w sumie mało powiedziane. Cholera!
- Oż kurw... CO JEST? - krzyknął zdezorientowany i podniósł się, zerkając na tyle ile to jest możliwe na przypaloną koszulę. To było jego służbowe ubranie... Zamiast jednak skarcić chłopaka roześmiał się z rozbawieniem i spojrzał na niego.
- Cóż, trzeba wyciągnąć zapasową z szafy... Wy wszyscy serio lubicie fajczyć mi ubrania.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Nie Maj 24, 2015 11:33 pm

Czasem myślał o swoim upodobaniu do patrzenia się na mężczyznę jak o zboczeniu, jednak nie miał co poradzić na to. Uwielbiał przyglądać się Meksykaninowi w każdej możliwej sytuacji. I to wcale nie tak, że bazgrał jego portrety w tym swoim zeszycie do rysunków. O nie, nie, nie.
I wcale nie rozmyślał też maniakalnie o jego niesamowicie idealnym ciele.
- P-pójdziemy? Naprawdę? - Spytał z nadzieją, przy czym też przytulił się do niego mocniej. Naprawdę wiele kosztowało go zaproponowanie mu wspólnego pójścia na bal. Chłopak był teraz niesamowicie zestresowany, a jego ciało drżało lekko z tych wszystkich emocji. W tej chwili właśnie cały stres uszedł z niego, prosto na koszulę mężczyzny.
Szczerze powiedziawszy, spodziewał się z jednej strony, że Giovanni będzie na niego wściekły. Przecież tak zareagowałby każdy człowiek o zdrowych zmysłach i nie zdziwiłoby go, gdyby wilkołak nakrzyczał na niego.
Z drugiej strony, zupełnie nie zdziwiło go, że mężczyzna zareagował zupełnym spokojem, ba, nawet zaśmiał się. Uniósł na niego spojrzenie zaszklonych oczu i zrobił minę jak zbity szczeniak.
- Przepraszam, to już kolejny ciuch, który się zniszczył z mojej winy.. - uśmiechnął się przepraszająco i wytarł rękawem oczy, w których nagromadziło się trochę łez. Teraz przyglądał mu się i przechylił lekko głowę na bok.
- Hmm... - Zmarszczył brwi, milcząc przez chwilę. - Wiesz, ona się chyba nie nadaje już do noszenia. Myślę, że powinieneś ją szybko ściągnąć.
Tak, stan lekko przypalonej koszuli był dla niego doskonałym pretekstem, by Giovanni ją ściągnął. I wtedy Drake mógłby się mu bezkarnie przyglądać.

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Wto Maj 26, 2015 12:06 am

- To nic takiego.
Machnął ręka na jego słowa i od razu wziął się za rozpinanie koszuli, coby jak najszybciej ją z siebie zrzucić. Czul też, że miał lekko przypaloną skórę od tego niefortunnego wypadku, ale to tylko... tak troszkę. Nic poważnego. Lekko zaczerwienione, przeżyć przeżyje.
Giovanni nie należał do osób, które wybuchały od razu złością. Owszem, w pierwszej chwili strasznie rozdrażnił go fakt, że jego służbowa koszula uległa uszkodzeniu, ale nie ma to jak mieć jakąś zapasową. Policzył sobie w głowie do dziesięciu i od razu złość minęła, a teraz bardziej rozbawiony był z całej sytuacji, co było w sumie po nim widać.
- Pójdzie do śmietnika, trudno się mówi. Mam jeszcze jedną.
Pokiwał lekko głową, po chwili rzucając gdzieś na bok ową koszulę, w której to się praktycznie zrobiła dziura po przypaleniu. No nieźle.
- Spodni też nie oszczędziłeś...
Zaśmiał się cicho, zaraz to przechodząc do rozpinania czarnego paska od spodni, by oczywiście zaraz zostały zsunięte z jego bioder i rzucane tam gdzie koszula. Trzeba znaleźć coś innego teraz...
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Wto Maj 26, 2015 10:05 am

Chłopak przyglądał się temu, jak mężczyzna ściągał koszulę. Dosłownie... chłonął ten widok. Giovanni był niesamowicie przystojny, nie mówiąc już o tym, że jego ciało przyprawiało czarownika o lekki, przyjemny dreszcz. Nachodziła go niezwykła chęć, by teraz po prostu przytulić się do niego, a potem... kto wie?
W milczeniu przyglądał się Meksykaninowi, lustrował jego ciało... Oczywiście nie umknęło mu poparzenie, którego był sprawcą. Zacisnął wargi w bladą kreskę i ze wstydu odwróciłby wzrok, gdyby nie to, że był zbyt zaabsorbowany obserwowaniem wilkołaka. Przynajmniej obeszło się bez woni palącego się futra.
Postanowił, że póki Giovanni nie przestanie się rozbierać, będzie jedynie patrzył. Ten widok zdecydowanie należał do kuszących. Nieraz już widział tego mężczyznę bez koszuli, bez spodni, ba, nawet bez bielizny i to z całkiem bliska.
Błękitne oczy czarownika uważnie lustrowały kolejne partie ciała, które też odkrywał mężczyzna, stopniowo się rozbierając. Patrzałki otworzyły się nieco szerzej, gdy Meksykanin pozbył się spodni i oczywiście ich spojrzenie zatrzymało się tam, gdzie nie powinno... Ale u chłopaka to był już pewien wstydliwy odruch bezwarunkowy.
Mundur mundurem, ale bez niego mężczyzna wyglądał nawet lepiej. Drake czuł się kuszony tym widokiem i perspektywą tego, co mogą robić bez ubrań. Kącik jego ust drgnął nieznacznie ku górze, rumieniec delikatnie pogłębił swoją barwę. Czubkiem języka przesunął po własnych wargach, po czym podniósł się do pozycji stojącej i podszedł do Giovanniego bez pośpiechu.
Wiedział, że nie musi się spieszyć. Mężczyzna mu nie ucieknie, ani nic. Jakby chciał, pewnie dawno by to już zdążył zrobić. Uniósł wzrok na jego twarz i stanął na palcach, by znowu ukraść mu kolejny zachłanny pocałunek. Umiejscowił przy tym dłonie w miejscach, które poparzył, by zaraz użyć na nich swojej mocy leczenia.
- Tak bardzo tęsknię cały czas, wiesz? - Wyszeptał między pocałunkami. - Nie złość się na mnie...

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Czw Maj 28, 2015 10:25 pm

Nigdy jakoś specjalnie uwagi do wyglądu swojego ciała nie przykuwał, jednak wiedział, że na pewno było całkiem atrakcyjne. Jeśli chodziło o łóżko Meksykanina, to kilka osób przez nie się przewinęło. Czy to na jedną noc, czy to na troszkę dłużej. Wtedy zawsze jego ciało było obsypywane masą komplementów, a zasługą tego były ćwiczenia oraz forma, o którą musiał dbać jako policjant. Większość z komisariatu tego nie robiła, bo woleli wpieprzać pączki, no ale to nie ważne. Widział poza tym, że zawsze się mu Drake przygląda. Zwłaszcza gdy się przebiera w coś luźniejszego albo gdy dopiero co wyszedł z łazienki po długiej kąpieli. Dostrzegł to nawet teraz, gdy chłopak od tak się mu przyglądał i z uwagą obserwował każdy najmniejszy ruch.
Na twarzy mężczyzny pojawił się delikatny uśmiech, gdy dostrzegł, że drobna postać czarownika powoli zmierza w jego kierunku. Po chwili oczywiście z przyjemnością oddawał każdy z pocałunków, powoli obejmując go w pasie.
- Nie złoszczę się, możesz być o to spokojny - zapewnił go, przy tym składając czuły pocałunek na jego czole, przy tym dłońmi gładząc jego ramiona - Też tęsknię, maluchu. Nie wiesz nawet jak bardzo.
Przytaknął cicho wzdychając, zaraz to biorąc go pod ramię i ciągnąc w stronę sypialni. Musiał tam znaleźć jakieś ubrania, przecież nie będzie paradował pól nagi po domu.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Czw Maj 28, 2015 11:06 pm

Kiedy Giovanni rzecze, że nie jest zły, oznacza to, że nie jest zły na sto procent. W czasie kolejnych pocałunków i między nimi też ciągle rozkoszował się bliskością mężczyzny i chłonął ją całym sobą. Przylegał do jego ciała swoim i przeklinał się za to, że... że był ubrany. Zdecydowanie lepiej pasowali do siebie zupełnie nadzy, im bliżej, tym bardziej.
Został zaprowadzony do sypialni. Młodzieńczy, dojrzewający umysł skojarzył to pomieszczenie od razu z każdą wspólnie spędzoną nocą, wszystkimi szeptanymi tajemnicami, wykrzyczanymi wyznaniami i drobnymi sprzeczkami, które i tak później kończyły się zgodą.
Czyżby po raz pierwszy naprawdę się do kogoś przywiązał? Najwidoczniej. Giovanni był dla niego Pierwszym we wszystkim. Pierwszym obiektem westchnień, Pierwszą miłością, Pierwszym facetem, z którym się całował, a później też kochał.
Bicie jego serca aż przyspieszyło na tę myśl. Chyba był odmieniony. Już nie czuł się niedojrzałym, nieczułym gnojkiem... No, nie aż tak, jak wcześniej. Można powiedzieć, że jest już dojrzalszy. Więcej wie... I przede wszystkim czuje. Przytulił się mocniej do mężczyzny, chłonąc przy tym ciepło jego ciała.
Na miejscu wziął go za obie ręce i poprowadził w stronę łóżka, w międzyczasie kradnąc mu kolejne pocałunki. To wszystko wciąż wydawało mu się dziwne, ale jakie przyjemne, jakie... Niezastąpione. Nie chciał już mieć nigdy nikogo innego. Ale... Przecież Giovanni nie był nieśmiertelny. I już nie było sposobu, by takim się stał. Nie licząc... Demonów. W tej chwili Drake zamyślił się na dłuższą chwilę.
Ciekawe, kim był jego ojciec? Jakimś podrzędnym demonem, który po prostu chciał się zabawić? A może jednym z Satanaelów, pierwszych, którzy upadli? Nigdy nie miał sposobności, by spotkać istotę, która przyczyniła się do jego narodzin. Był jednak pewien, że ten właśnie zły duch przyczynił się do jego utraty pamięci. Dlaczego mógł to zrobić? Drake już dawno poprzysiągł sobie, że pozna prawdę. I zrobi wszystko, by dowiedzieć się, kim jest.
Po chwili poświęconej na przemyślenia chłopak powrócił świadomością do sprawy dość przyziemnej, która mimo wszystko sprawiała, że czuł się jak w niebie. Delikatnie pchnął Meksykanina tak, by położył się na plecach, na łóżku. Sam zaraz ułożył się wygodnie na nim, by w takiej pozycji po raz kolejny połączyć ich pocałunkiem. O wiele dłuższym i gorętszym pod każdym względem, niż poprzednie. Po dłuższym czasie oderwał się od niego i przesunął palcem po jego szczęce, szyi, później obojczyku. Nieprzerwanie uśmiechał się, wpatrując się przy tym w oczy o barwie ciemnej czekolady. W czułym geście trącił nos Giovanniego swoim.
- Pewnie dzielnie dziś pracowałeś... Musisz być bardzo zmęczony. - Stwierdził tonem o niesprecyzowanej barwie. Cmoknął go krótko, nim podjął wypowiedź ponownie. - Ale... na to jedno chyba starczy ci sił, hmm?

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sob Maj 30, 2015 12:03 am

Dostrzegł zamyślenie na jego twarzy, dlatego nie wyrywał go ze swoich refleksji, w międzyczasie wciągając pierwsze lepsze spodnie, które akurat wygrzebał z szafy. Czul się przy nim równie wyjątkowo. Nie był skrępowany. Przy tym czarowniku zamieniał się w otwartego faceta, którego nie obchodzą jakieś zmyślne granice. Nie obchodziło go jakoś bardzo, czy coś przystoi lub nie. Robil to co chciał, a Drake najwyraźniej nie miał nic przeciwko. No, może wtedy gdy go zawstydzał, co notorycznie z wielką przyjemnością robił. Ale poza tym był bardzo grzeczny i pozwalał się adorować temu dzieciakowi.
Nieco zdezorientowany wcisnął swoje plecy w miękki materac, przy tym odwzajemniając każdy z jego pocałunków z pomrukiem pełnym zadowolenia. Jednocześnie jego palce powoli zacisnęły się na jego biodrach, a wzrok nieco bardziej rozanielony przeniósł na twarz ukochanego.
- No sporo pracy było, nie powiem, że nie...
Westchną cicho i przytaknął głową, przypominając sobie dzisiejszy patrol, podczas którego doszło do kilku nieciekawych sytuacji. Chcąc nie chcąc już się w sumie do tego przyzwyczaił, bo w końcu to była jego praca, ale momentami było to już naprawdę męczące - Myślę, że tak...
Pokiwał wolno głową, jednocześnie uśmiechając się pod nosem. Oczywiście domyślał się, co też chłopak miał na myśli. Po prostu przyglądał się mu wyczekująco, by bez zbędnych ceregieli wziął się za to.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Sob Maj 30, 2015 12:35 am

Sprzedam pomidory[/spoiler:
Chłopak zakołysał lekko biodrami na boki czując na nich dłonie ukochanego. Uśmiechnął się lekko, gdy usłyszał jego odpowiedź i jeszcze skradł mu krótki pocałunek. Tylko na cholerę on zakładał spodnie?! Okropny był! Pewnie specjalnie to zrobił. Przecież zawsze robił Drake'owi na złość... Ale zawsze w taki kochany sposób. Dlatego też chłopak uznał, że Meksykanin jako jedyny ma prawo do denerwowania go.
Nie chcąc marnować cennego czasu wyznaczył drobnymi pocałunkami ścieżkę idącą wzdłuż torsu mężczyzny w dół. Gdy dotarł do spodni, posłał mu pełne wyrzutu spojrzenie i wsunął palce za ich gumkę, by zaraz zsunąć je z bioder Giovanniego. Teraz... Teraz znowu dzieliła go jedynie bielizna od tego, co chciał zrobić.
Zamiast jednak zdjąć ją tak po prostu, chłopak zaczął przez jej materiał masować męskość ukochanego. Przyglądał się zarówno jej, jak i obliczu jej właściciela, wolno przechodząc pomiędzy jednym a drugim punktem. Delikatnie skubnął zębami jego krocze, po czym dopiero postanowił pozbyć się tej przeklętej bielizny.
Odpowniednio zwilżył członka mężczyzny, nim ujął go w dłoń, którą też data zaczął poruszać. Chciał mu sprawić jak największą przyjemność. Poczekał, aż będzie zupełnie sztywny, by wsunąć sobie sam czubek do ust. A co, podroczy się! Zassał go, zaciskając przy tym palce u jego podstawy. Nie ma tak dobrze, najpierw trzeba się trochę pobawić, a co!

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sob Maj 30, 2015 10:31 pm

Freaky Deaky:
W sumie nie zrobił tego złośliwie, tylko nie przeszła mu przez głowę myśl, że Drake mógł wyskoczyć z taką propozycją, z której chcąc czy też nie - był zadowolony w 100%. Gdy ten zaczął robić odważniejsze ruchy, Giovanni podniósł się na łokciach i zaczął uważnie śledzić jego poczynania, oczywiście reagując na każdą jego zaczepkę cichym pomrukiem. Oczywiście już sam wstęp całkiem pozytywnie zadziałał na niego, przez co w sumie niewiele brakowało, by dostał pełnej erekcji. Czując cieplutkie wargi ukochanego na swojej wrażliwej męskości cicho westchnął, a lapksiem dobrał się do jego czarnych włosów, w które wczepił palce i powoli je przeczesał. Przy tym też reagował na przyjemne ssanie cichymi sapnięciami i pomrukami zadowolenia, które starał się stłumić przy pomocy przygryzania dolnej wargi.
- Ssij, liż, całuj.
Rozkazał wręcz władczym tonem, przyglądając się mu z coraz większym pożądaniem a i mocniej zaciskając palce na jego ciemnych włosach. Jak już się zaczynało robić mu takie rzeczy, to wtedy Meksykanin robił się bardzo wymagający, co właśnie teraz widzimy. Oczywiście już sam fakt, że robi mu to nie kto inny a Drake sprawiały, że był już częściowo zadowolony... jednak wiedział, że stać go na więcej, musiał tylko go troszkę przycisnąć.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Sob Maj 30, 2015 10:48 pm

głupi głupek i zbok:

Co jakiś czas unosił wzrok na twarz mężczyzny, której wyraz, gdy był podniecony, niesamowicie się chłopakowi podobał. Prawie na równi z widokiem członka, który sztywniał właśnie dzięki temu, co robił. Cichym pomrukiem zareagował na dłoń Meksykanina, której palce wplatały się między czarne kosmyki włosów Drake'a.
Drake z reguły nie lubił, gdy się mu rozkazywało, ale takie sytuacje jak ta sprawiały, że odbierał rozkazy dość pozytywnie. Działały na niego podniecająco, popychały go do większych rzeczy. Nie przepadał też za gapieniem się... Ale Giovanni mógł. I to też sprawiało, że odczuwał większą przyjemność w związku z tym, co robił.
Zmrużył oczy, skupiając się na sprawianiu mu możliwie największej przyjemności. Wyciągnął go ze swoich ust, po czym ucałował sam czubek, pocałunkami przeszedł drogę aż do podstawy i ponownie skupił się na górze. Powoli, bo przecież był wrednym, małym dupkiem, zaczął poruszać głową, wsuwając przy tym sobie jego członka stopniowo głębiej i głębiej między wargi.
Nie ma co ściemniać, lubił to robić. Znaczy, lubił robić to Giovanniemu i nikomu innemu. I nie chciał próbować z nikim innym. Rumieniec na jego twarzy pogłębił się nieco, gdy zgodnie z życzeniem mężczyzny zaczął lizać i ssać jego członka. Zacisnął przy tym nogi, samemu odczuwając coraz większe podniecenie.

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Nie Maj 31, 2015 12:23 am

Freaky Deaky:
Widocznie ukontentowany faktem, że chłopak posłusznie się go posłuchał, zaczął nieco czulej gładzić jego głowę, a przy tym wzdychał z błogim grymasem na twarzy. Drake byl jedyną osobą, która sprawiała, że nawet w taki sposób potrafił odczuwać pełne zadowolenie. Ktokolwiek robił to przed nim - prawdopodobnie nie był tak wyjątkowy jak ten czarownik, a człowiek musiał mnie w sobie "to coś" co zwróciłoby uwagę Giovanniego. Najwidoczniej chłopakowi nic nie brakowało i działał bardzo pozytywnie na Meksykanina, co z resztą widać na załączonym obrazku.
Wszystkie te odczucia zaczęły się powoli kumulować, przez co mężczyzna sam zaczął poruszać swoimi biodrami, powolnymi ruchami wsuwając się do wnętrza usteczek chłopaka. Jednocześnie dociskał do siebie nieco jego głowę, przyglądając się mu przy tym wzrokiem wręcz nieobecnym, skupionym tylko na przyjemności, jaką dostarczało mu wnętrze jego ust.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Drake Rousseau on Nie Maj 31, 2015 12:40 am

dick, dick and then cock:
Nie pomyślałby, że sprawianie komuś przyjemności w ten sposób może być równie przyjemne dla niego. Ruchy jego głowy były początkowo powolne, jednak gdy poczuł, co robi Giovanni, stopniowo zaczął przyspieszać. Chciał dać mu jak najwięcej przyjemności, dlatego też zasysał go namiętnie i drażnił językiem.
Uznawał dociskanie swojej głowy do jego męskości za pochwałę, bo skoro tak robił, to najwidoczniej mu się podobało. Przez to wszystko zbierało się w nim niesamowicie wiele różnych odczuć, które dziwnym trafem sprawiały, że jego bielizna i spodnie stawały się coraz ciaśniejsze. Nie mógł tego znieść, więc w końcu jednak oderwał się od niego. Zaczerpnął powietrza i podparł się na łokciu, obok Giovanniego.
- N-nie lubię czekać... - Mruknął, nieco zawstydzony. Jego buźka była pokryta intensywną czerwienią, co w połączeniu z jej podnieconym wyrazem musiało wyglądać naprawdę słodko. To, jak i późniejsze rozpięcie tych przeklętych spodni było znakiem, by teraz Giovanni się nim zajął.
"Po prostu weź..." - pomyślał, nie mając odwagi powiedzieć tego na głos. Gdy pozbył się już spodni i bielizny, ba, nawet bluzy i koszulki, ułożył się na brzuchu przy mężczyźnie. Uniósł też nieco biodra i chcąc go zachęcić nieco nimi zakręcił.

_________________
< 3 < 3
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Giovanni Alvarez on Nie Maj 31, 2015 10:53 pm

Freaky Deaky:
Z każdą chwilą jego podniecenie narastało, a nabrzmiała męskość wręcz pulsowała w ustach chłopaka, uznając, że to co robi nie do końca potrafi go w pełni zadowolić. Po prostu odczuwał tak silne podniecenie, że z pewnością ta czynność nie wystarczy mu. Przynajmniej na razie. Po chwili widząc jak chłopak również nie do końca potrafi się już pohamować uśmiechnął się pod nosem, ochoczo przyglądając się chłopakowi, który sam postanowił się o wszystko zatroszczyć. Pozostała mu tylko jedna kwestia; zacisnął nieco chłodne palce na jego biodrach, zaraz to zmuszając go by docisnął swoje biodra do tych jego, a męskość zaczęła powoli rozpychać ciasne wnętrze czarownika. Westchnął z zadowoleniem, czując jak jego gorące mięśnie zaciskają się na pulsującej męskości. Zaraz to puścił jego biodra i zakołysał tymi swoimi.
- No, dalej. Weź to co chcesz.
Powiedział cicho, przy tym nieco mrużąc oczy i wbijając w niego wyczekujące spojrzenie.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Mieszkanie Giovanniego

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach