Rozdział 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Rozdział 6

Pisanie by Gilbert Renoir on Nie Kwi 05, 2015 10:52 pm

Nad Miastem Aniołów w dalszym ciągu wisiało widmo czegoś złego i mrocznego. Atmosfera z dnia na dzień stawała się wyczuwalnie cięższa i bardziej nieprzyjemna. Co więcej, nie ustawały porwania – teraz jednak ich głównymi ofiarami byli Przyziemni i niedawno przemienione wampiry oraz wilkołaki. Porządek coraz bardziej kruszał, szczególnie, że obie te rasy były coraz bardziej podburzone ostatnimi wydarzeniami. Niespokojne były również Faerie – spory wkład w taki stan rzeczy miał fakt, że Nefilim, ani nikt inny nie zainteresował się zaginięciem Kaelie. Niepocieszona królowa jednak odnalazła wkrótce nowego pupilka, który wiernie tkwi przy jej boku całymi dniami, a pogoda i natura wracają do właściwego stanu. W klanie wampirów władzę objęła ponownie Luzie von Treskow; Dzieci Nocy uznały, że wolą, by ona pełniła tę rolę.
Na ulicach pojawiało się coraz więcej listów gończych, które na celu miały odnalezienie kolejnych porwanych osób. Wszystkie zawierały zdjęcia zaginionych oraz nagłówki takie, jak „Czy widziałeś tę osobę?”, „jeśli wiesz, gdzie ona się znajduje, zadzwoń na numer poniżej”. Wiele z nich miało dodane numery telefonów, na które należy się zgłosić w przypadku spotkania takiej osoby; żaden ze skrawków nie był urwany, a jeśli już, to przez niedojrzałych psotników.
James Carstairs przebywał w swoim biurze, gdy otrzymał telefon o wizycie Roberta Lightwooda, aktualnego Inkwizytora. Wiedział, że taka wizyta nie zwiastuje niczego dobrego, jednak nie dało się po nim poznać, by był w jakikolwiek sposób zaniepokojony tym faktem. Nieczęsto dało się u niego zauważyć cokolwiek poza zwyczajowym spokojem i uprzejmością w stosunku do każdego istnienia. Siedział wygodnie w swym fotelu, a na kolanach spał mruczący bez przerwy kot, Church. James był jedynym człowiekiem, którego kocisko naprawdę tolerowało i akceptowało. W końcu pojawił się długo oczekiwany gość. Robert wkroczył do pomieszczenia bez pukania, jakby rzeczywiście gdzieś jeszcze się spieszył. James nie wstawał, nie chcąc obudzić swojego kociego kompana, który jedynie leniwie otworzył ślepia, by obdarzyć nowo przybyłego mężczyznę pogardliwym spojrzeniem.
- Witam, James. - Robert odezwał się jako pierwszy, zajmując miejsce po drugiej stronie biurka. Podał rękę Azjacie, który zaraz uścisnął ją swoją i także go powitał.
- Co cię sprowadza do Los Angeles, Robercie? - Spytał ze spokojem.
- Bal. - odparł Inkwizytor krótko, zaś po chwili, widząc zdziwienie mężczyzny, wyjaśnił. - Konsul postanowiła wydać bal, który ma na celu pogodzić skłócone grupy w Los Angeles. Z naszych informacji wynika, że jedynie w tym mieście dzieją się takie rzeczy. Jedynie tutaj ilość zaginięć tak gwałtownie wzrosła. Przede wszystkim Przyziemnych, ale też Podziemnych i Nefilim, którzy nie byli mieszkańcami Instytutu. Uważam, że pomysł Konsul jest dość dobry i godny realizacji. Musimy utrzymywać spokój i ład.
- Rozumiem, Robercie. -Skinął głową James, po czym westchnął cicho.
- Poinformowałem już klan wampirów, stado wilkołaków, Jasny Dwór i zostawiłem u jednego czarownika w antykwariacie zaproszenia dla tych osób, które nigdzie nie przynależą. Ma je jakoś wytropić i im to wręczyć... - Lightwood spojrzał na zegarek na swoim nadgarstku. - Pozostali tylko Nocni Łowcy z tego Instytutu. Mam nadzieję, że obejdzie się bez większych sensacji.
- Ja także.
- Zgodnie skinął głową raz jeszcze. Robert podniósł się z fotela i niecierpliwie ruszył do wyjścia. Cairstairs odnosił wrażenie, że temu w dalszym ciągu bardzo się spieszy.
- Na mnie już pora, James. Do zobaczenia.- Powiedział, po czym nacisnął klamkę, otworzył drzwi i wyszedł.


Wskazówki do rozdziału:
1. Gra rozpoczyna się w chwili, gdy wszyscy Podziemni mają już swoje zaproszenia albo idą po nie.
2. Pierwsze dwa tygodnie od rozpoczęcia rozdziału są przeznaczone na poszukiwanie pary do balu; oczywiście można też iść samemu.
3. Dla par przewidywany jest konkurs na parę królewską balu* i gdy się rozpocznie, umieszczę na jego temat więcej informacji w tym temacie.
4. Na balu mogą pojawić się tylko i wyłącznie Podziemni (Faerie, Czarownicy, Wampiry, Wilkołaki i Nefilim) oraz Przyziemni, którzy wiedzą o Świecie Cieni – ci jednak proszeni są o przybycie z Podziemnym jako parą.
5. Bal odbędzie się w Alicante, w Sali Porozumień. O jego rozpoczęciu poinformuję dwa dni wcześniej.
6. Lista postaci, które biorą udział w balu zostanie umieszczona w osobnym poście w tym temacie.
7. Oczywiście podczas eventu możliwa będzie bilokacja; rozgrywki poza balem uznajemy za wydarzenia, które miały miejsce przed nim.
* określam to w ten sposób, ponieważ na naszym zgojonym forum może to równie dobrze być król i król xD


Gilbert Renoir

Posts : 63

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach