Holiday Bowl

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Holiday Bowl

Pisanie by Drake Rousseau on Wto Lut 10, 2015 4:09 pm

Jest to wielki budynek na obrzeżach Crenshaw. Miejsce starej kręgielni, która została przerobiona na bar i obecnie jest siedzibą wilkołaków w Los Angeles.
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Drake Rousseau on Sob Lut 14, 2015 9:22 pm

Minęło nieco czasu, odkąd wyruszyli w stronę Holiday Bowl - siedziby watahy wilkołaków w Los Angeles. Drake czuł się tu nieswojo, szczególnie, że wilkołaki nie dawały mu zapomnieć, że nie jest jednym z nich. Ciągle posyłały w jego kierunku krzywe spojrzenia, niektóre zdziwione, inne zaciekawione, za to jeszcze inne były wrogie. Skulił się, jakby chciał zniknąć z ich pola widzenia i zabrał Nicka, ciągnąc go jak małe dziecko za rękaw, gdzieś w róg lokalu, gdzie nawet nie było tylu ludzi.
- I... I on gdzieś tu jest? - Zapytał, samemu się rozglądając po kręgielni. Nie mógł jednak nigdzie wypatrzeć Giovanniego, a szkoda.
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nick Crane on Sob Lut 14, 2015 10:06 pm

Sam Nick czuł się nieswojo. Nie to, że nie lubił swojej watahy. Po prostu nie umiał się do nich dopasować... Nie wiedział nawet, dlaczego. Tak po prostu było i tyle, a jemu nawet to nie przeszkadzało, bo nigdy jakoś nie zależało mu na byciu częścią jakiejkolwiek grupy. Najlepiej czuł się we własnym towarzystwie i wolał, by tak pozostało. Przynajmniej nikt nie zabierał mu czasu, powietrza i przestrzeni osobistej. No, ale mniejsza o to. Poszedł za czarownikiem w ten róg, trochę zdezorientowany jego zachowaniem. Sprawiał wrażenie śmiałego, a tu takie niewiniątko, patrzcie no się... W błękitnych oczach wilkołaka zaigrały rozbawione ogniki. Uroczy maluch.
- Powinien. Zaraz spytam kogoś, czy go widzieli. - zaoferował, jednocześnie się przełamując. Nieczęsto odzywał się do innych z własnej inicjatywy. Teraz jednak podszedł do jednego z wilkołaków i spytał go, czy widział Giovanniego. Uzyskawszy odpowiedź wrócił do dzieciaka.
- Tu go nie ma. Wyszedł jakiś czas temu, ale możliwe, że wróci. - Powiedział do Drake'a, opierając się przy tym o ścianę. Wsunął ręce do kieszeni. Jedyne, co pozostało, to czekać.
avatar
Nick Crane
Kopciuszek

Posts : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Drake Rousseau on Wto Lut 17, 2015 7:02 pm

Drgnął niespokojnie słysząc, że Giovanniego tu nie ma. Będzie musiał zostać jeszcze dłużej sam na sam z wilkołakami, co gorsza - z nieznajomymi wilkołakami. Rozejrzał się po pomieszczeniu i jeszcze bardziej skulił, nie chcąc za bardzo rzucać się w oczy. I tak się rzucał, doskonale to wiedział i czuł. Jeden z większych wilkołaków mierzył go wrogim spojrzeniem, przez co czuł się jeszcze mniej komfortowo. Popatrzył nieśmiało na Nicka.
- Często tu bywa? - spytał, starając się wyrwać go z zamyślenia, w jakim ten jego zdaniem tkwił. Może też miał zamiar szukać kogoś, za kimś tęsknił, albo coś w tym stylu? Rany, gdzie był ten gość...
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Giovanni Alvarez on Sro Lut 18, 2015 11:34 pm

Skoro jego nowa znajoma się zgodziła, by przejść się tam z nim, zaprowadził ja bez wahania do miejsca, gdzie zbierała się cala wataha. Byl tu ogólnie znany, przychodził tu i ożywiał trochę atmosferę, choć czasem wolał posiedzieć gdzieś z boku i wypić herbatę. Już na samym wejściu na twarzy tego kretyna pojawił się szeroki uśmiech, ciepło przywitał się z przebywającymi tutaj. Zerknął też na Nemesie, czy aby na pewno tutaj za nim weszła. Dopiero gdy wszedł wgłąb lokalu zauważył tą czarną czuprynkę, słodką buźkę i wisiorek. Zatrzymał się przez chwilę się mu przyglądając, by upewnić się, czy mu się przypadkiem to nie przywidziało.
- Drake...? - wyszeptał. Po chwili potrząsnął lekko głową i uśmiechnął się do chłopaka. Zaczął wolno iść w jego stronę.
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Drake Rousseau on Sro Lut 18, 2015 11:58 pm

Zaczął już w ogóle tracić nadzieję, że dziś spotka tu swojego "przyjaciela". Pozostałoby mu jedynie grzecznie podziękować Nickowi za dobre chęci i czym prędzej udać się do wyjścia, potem do domu i w końcu zacząć przeklinać siebie samego, że jest durniem, bo nie wziął od Meksykanina numeru ani innych danych kontaktowych. Już miał zbierać się do wyjścia, kiedy w jego polu widzenia pojawiła się ta niesamowicie piękna twarz o cudownym uśmiechu i powalającej na kolana czułości w spojrzeniu ciemnych oczu, gdy te spoglądały na Drake'a. Zaraz... A ta dziewczynka, która z nim przyszła? Kto to? Jak przedstawi ją jako swoją dziewczynę, czarownik go zabije nim w ogóle wilkołak zdąży się obejrzeć. Fala mieszanych uczuć: radości, miłości z domieszką złości i niepewności zalała chłopaka. Dlatego też przez dłuższą chwilę nie wiedział, co w ogóle zrobić. W końcu ruszył wilkołakowi na spotkanie a gdy do niego dotarł, mocno objął jego szyję, nieco się na nim uwieszając.
- Czekałem na ciebie tak długo... - wyszeptał mu do ucha, chcąc mieć możliwość, by zrobić więcej... Ale wiedział, że jeszcze nie mógł. Dowie się co i jak, potem się zobaczy. Stanął znów na ziemi, by popatrzeć na ukochanego z uśmiechem. - Dobrze cię widzieć.. Kim jest twoja znajoma?
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nemesie Tenebris on Czw Lut 19, 2015 1:58 pm

Weszła za Giovanni'm do środka. Trzeba przyznać, że niepewnie czuła się wśród nieznanych pomieszczeń, obcych twarzy, zaciekawionych spojrzeń. Po krótkiej chwili skierowała wzrok na czarnowłosego młodzieńca, który szedł w ich stronę. Na wszelki wypadek zwolniła trochę. Gdy młodzieniec objął, poznanego przez nią niedawno wilkołaka uśmiechnęła się mimowolnie. Po sposobie w jaki na siebie patrzyli, głupi by się domyślił, co ich łączy.
Blondynka wyprostowała się, gdy o nią spytano.
-Nemesie.-przedstawiła się cicho i po chwili namysłu dodała-Znana również jako: ta, która ciągle wpada w kłopoty, Nefilim, okazyjnie przewodniczka po mniej znanych ścieżkach Venice-Uśmiechnęła się nieśmiało, przyjaźnie.
Wbiła wzrok w ziemię a, gdy ponownie uniosła szafirowe spojrzenie do góry, nogi się pod nią ugięły.
Tak, dopiero zobaczyła niebieskookiego mężczyznę, którego miała nadzieję znów spotkać. Ledwie zdążyła się powstrzymać przed tym, by tak jak czarnowłosy nie rzucić się na szyję wilkołakowi.
-Hey...-pisnęła cicho, głosem zupełnie do niej niepodobnym.
Na policzki dziewczyny od razu wylała się czerwień.

***
Nie wiedziałam jaką mamy kolejkę... Wybaczcie jak się wepchałam...
avatar
Nemesie Tenebris
Książę

Posts : 56

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nick Crane on Czw Lut 19, 2015 4:48 pm

Dobra, Drake jakoś w miarę szybko zniknął z miejsca obok Nicka. Okazało się, że spotkał swojego ukochanego, dla którego tu przyszedł. Ze swojego punktu Nick dokładnie wszystko widział i uznał, że ich powitanie było dość urocze na swój sposób. Nie wiedzieć, czemu pomyślał o blondynce, którą niedawno spotkał. Może gdyby jakkolwiek spróbował ją odnaleźć, miałby kogoś, kto by go właśnie w ten sposób witał. I właśnie w tej chwili zobaczył ją. Słyszał, jak się przedstawiała, nawet złapał jej imię. Nemesie... Dość nietypowe, ale przynajmniej je zapamięta. Na dalszą część jej wypowiedzi zareagował uśmiechem. Gdy ona zaczęła się zbliżać, sam także podszedł bliżej. Nagle poczuł się niesamowicie skrępowany, jakby wywołała to jej obecność.
- A więc... Nemesie? - Spytał, kiwając głową do niej na powitanie. - Nick. Wybacz, że dopiero teraz się przedstawiam...
avatar
Nick Crane
Kopciuszek

Posts : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Giovanni Alvarez on Czw Lut 19, 2015 7:44 pm

- Maleństwo - zamruczał cicho, by objąć go zaraz w pasie i lekko do siebie utulić. Tęsknił za nim równie mocno, dlatego też niesamowicie miłym zaskoczeniem było spotkanie go tutaj. To w sumie było ostatnie miejsce, w którym szukałby czarownika, a tu proszę. To Drake przyszedł do niego.
- Z każdym dniem jesteś coraz piękniejszy - skwitował, przyglądając się mu cały czas, na tą uroczą buźkę i lśniące oczy, na które nie mógł się napatrzeć. Zapytany o swoją nową znajomą uśmiechnął się i chciał już coś powiedzieć, gdy ona sama się przedstawiła.
- Widzisz, wszystko wyjaśnione.
Zaśmiał się i puścił mu oczko.
- To moja znajoma. Troszkę się zgubiłem i pomogła mi, więc w ramach podziękowań chciałem ją tu zaprosić. Usłyszałem, że jest tu pewien dżentelmen, którego chciała koniecznie zobaczyć.
I tu skierował wzrok na Nicka, któremu posłał przyjacielski, serdeczny uśmiech. Przyznać trzeba było, że ta dwójka to całkiem uroczo wygląda tuż obok siebie. Oby wyszło z tego coś większego!
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Drake Rousseau on Czw Lut 19, 2015 8:21 pm

Słysząc jego słowa aż się zarumienił i delikatnie uderzył go pięścią w ramię. Przecież nie był taki mały, a na temat swojej urody wypowiadać się nie chciał, nie przepadał za tym tematem. Krótko mówiąc, za ślicznego się nie uważał.
- Głupi jesteś. - mruknął z zawstydzeniem, odwracając przy tym twarz na bok. Taki odruch, na który nie miał najmniejszego wpływu. Zaraz znowu spojrzał na niego, będąc zdecydowanie zbyt blisko, niż powinien. Przy każdej chwili, w której na niego patrzył, zapamiętywał rysy jego twarzy, jej mimikę i te niesamowite oczy. Chciałby jeszcze trochę go poprzytulać, ale bez przesady, niech wie, że tu przysłowiowe spodnie nosi nie kto inny, jak właśnie Drake. Zaraz skierował spojrzenie błękitnych oczu na Nemesie.
- Wpadanie w kłopoty brzmi znajomo. - Uśmiechnął się o dziwo bez cienia jakiejkolwiek złośliwości. Coś za miły jest ostatnio dla ludzi, chyba dojrzewa. Nie, to nie jest możliwe... - Drake, specjalista od ognia i właśnie kłopotów.
I potem, gdy poszła do Nicka, Drake odprowadził ją wzrokiem, samemu zostając przy Giovannim. Przytulił się do niego raz jeszcze, tym razem do boku mężczyzny; był ciepły i wyczuwalnie silny. Nieznacznie oblizał wargi w reakcji na wizję jego nagiego ciała. Uniósł głowę do góry, by znowu móc patrzeć na jego kochaną mordę.
- I do czego to doszło, że nieznajomi muszą cię odprowadzać do mnie? - Mruknął, a uśmiech nie schodził z jego twarzy. Obaj to wiedzieli doskonale, ale chłopak czuł w sobie niesamowite opory do wyznania mu wszystkiego, co naprawdę czuł. Cóż, chyba po prostu pozostanie przy tym, co wychodziło mu najlepiej od lat. Nadepnął na jego stopę dość mocno, przynajmniej według swojej miary i z niezadowoloną miną dorzucił jeszcze:
- Nie jestem mały.

***
Myślę, że taka kolejka jest ok c:
avatar
Drake Rousseau
Agresywne Pedalskie Uke

Posts : 267

Zobacz profil autora http://cityofangels.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nemesie Tenebris on Czw Lut 19, 2015 9:06 pm

Nie mogła oderwać od niego wzroku. Wpatrywała się w te znajome oczęta i uśmiechała tak, jakby co najmniej dostrzegła ziemię obiecaną.
-Nick...-szepnęła jego imię niby zaklęcie.
Wróciła z trudem na ziemię, gdy Drake się odezwał. Spojrzała na czarownika zamglonymi(może nawet nieobecnymi)oczami, skinęła lekko głową na znak, że słyszy i rozumie.
-Miło mi...-odpowiedziała jakby machinalnie i zaraz skierowała szafirowe oczy na Nick'a.-Cieszę się, że cię widzę...-powiedziała cicho, tak cicho by tylko on mógł to usłyszeć.
Naraz rumieniec na jej policzkach, jeszcze się pogłębił jakby właśnie wyjawiła jakiś straszny sekret, który zarówno chciała zdradzić jak i zachować dla siebie.
Onieśmielona zaczęła bawić się swoim wisiorkiem, chowając twarz za złotawą kurtyną włosów.
avatar
Nemesie Tenebris
Książę

Posts : 56

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nick Crane on Czw Lut 19, 2015 11:03 pm

Pomachał krótko ręką Giovanniemu na powitanie, potem znowu skupił się na swojej stosunkowo nowej znajomej. Wydawała się jakaś nieobecna, jakby wydarzyło się znowu coś złego. Odruchowo zerknął w dół, na jej kostkę, która ostatnio w dobrym stanie nie była. Widząc, że teraz jest inaczej, odetchnął z ulgą. Zaraz za to lekko drgnął słysząc swoje imię. Mało kto nim go nazywał i choć zabrzmi to głupio, większej wagi do niego nie przywiązywał. Zrobiło mu się cieplej, gdy dotarło do niego, co mówiła Nemesie. To też było dla niego dziwne. Czuł, że ta znajomość będzie lub już nawet jest przełomem w jego życiu.
- Mi też miło cię widzieć. - odrzekł cicho.
avatar
Nick Crane
Kopciuszek

Posts : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Giovanni Alvarez on Nie Lut 22, 2015 1:29 am

- To akurat wiem.
Przytaknął głowa przy tym nieustannie uśmiechając się do ciemnowłosego, a fakt, że był tak uroczo naburmuszony dodawał mu uroku. A to sprawiało, że podobał się mu jeszcze bardziej! Taki zawstydzony i udający, że jest na Meksykanina zły. Czysta, chodząca słodycz! Również odprowadził dziewczynę wzrokiem i przez chwilę przyglądał się tej dwójce. Zaraz to przeniósł wzrok na Drake'a, który tak uroczo się teraz w niego wtulał. Objął go w pasie i na jego słowa zaśmiał się rozbawiony.
- No widzisz. Musisz mi GPSa kupić, albo obrożę założyć i prosić o kontakt z tobą, gdybym się zgubił.
Puścił mu oczko i pogładził po boku, zaraz to pochylając się i całując go w czubek głowy. Czując zaraz ucisk na stopie spojrzał w dól, żeby zobaczyć co się dzieje. A to tylko nóżka czarownika, która chciała sprawić najwidoczniej ból mężczyźnie, zamiast tego uśmiechnął się jedynie szerzej i objął mocniej chłopaka i pochylił się do niego.
- Wybacz, malu--... skarbie. Nie musisz mnie już krzywdzić.
Ucałował go w czubek noska, przy tym nie odrywając wzroku od jego oczu. Choć tak naprawdę go to nie bolało, jedynie bawiła urocza postawa chłopaka, to wolał by nie robił mu takich rzeczy. Byl na to za uroczy!
avatar
Giovanni Alvarez
Sexican

Posts : 46

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nemesie Tenebris on Nie Lut 22, 2015 2:56 pm

Kątem oka zauważyła jak jej nowi znajomi - Giovanni i Drake opuszczają budynek. Patrząc na nich przeszło jej przez myśl, że są zupełnie jak dwie połówki, choć z pozoru różne - razem tworzyły idealną całość. Gdy ponownie spojrzała na błękitnookiego zdążyła dostrzec jak przyglądał się jej kostce:
-Tak, już jest zdatna do użytku...-Zaśmiała się odrobinę skrępowana.
Może to przez ten tłum jest taka zmieszana..? W końcu nigdy nie czuła się komfortowo w zatłoczonych miejscach... Chwilę później spojrzała na niego zaskoczona. Naprawdę..? Też się ucieszył na jej widok..? Czyli jednak nie zraziła go do siebie, po całej tej sytuacji z wypadkiem..?
Nemesie uśmiechnęła się. Ale nie był to zwykły uśmiech a jeden z tych, które daje się wyjątkowym osobom, który zapala w oczach gwiazdy i wskazuje drogę do bezbronnego nagle serca...
Spanikowana wbiła wzrok w ziemię i znów zaczęła bawić się wisiorkiem:
-To nawet zabawne, że tak na siebie wszyscy trafiliśmy... To znaczy... Odniosłam wrażenie, że Drake szukał Giovanni'ego, więc chyba każdy znalazł kogo szukał...
Zamilkła zażenowana. Nie dość, że zaczęła paplać jak nakręcona, to w dodatku bez sensu. I... Jasna gwiazdko... Czy ona właśnie się przyznała, że szukała Nick'a?
-Dobra Nemmy. Oddychaj. Spokojnie.-pomyślała, po czym z udawanym spokojem zadała pierwsze pytanie, które przyszło jej do głowy-Mogę się mylić, ale Drake chyba nie jest wilkołakiem?
avatar
Nemesie Tenebris
Książę

Posts : 56

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nick Crane on Sro Lut 25, 2015 12:45 am

Sam zauważył ich nagłe zniknięcie i swego rodzaju niepewność u młodszego. Chyba usilnie starał się udawać, że jest zły na Meksykanina, ale przynajmniej Nick widział, że prawda jest zupełnie inna. Obserwowanie ludzi w ciszy nauczyło go rozpoznawania różnych reakcji, emocji i innych rzeczy tego typu. Nie zmieniało to faktu, że nie do końca je rozumiał, o ile w ogóle. Dziwne były, w szczególności dla młodego wilkołaka. Nie umknęła jego uwadze także wyjątkowość zawarta w uśmiechu Nemesie. Poczuł się w zasadzie zaszczycony, że dostał taki śliczny uśmiech, a zaraz po nim kolejne onieśmielenie. Słodko.
- Dokładnie tak. Szukał swojego przyjaciela, jak twierdził. Miły zbieg okoliczności. - potwierdził, uśmiechając się przy tym. Ostatnio zdecydowanie zbyt często się szczerzył. Głupiał na starość? A może to zasługa tej dziewczyny, która tak szybko zaczęła dla niego dość sporo znaczyć? Milczał przez chwilę, myśląc nad jej słowami. Zaraz uniósł brwi, naprawdę mocno zdziwiony.
- Szukałaś mnie? - Spytał, nie kryjąc zaskoczenia. Pokręcił głową, wciąż mając na ustach ten sam uśmiech. - Jestem twoim Kopciuszkiem, Nemesie?
Ta sytuacja jakoś skojarzyła mu się z baśnią o Kopciuszku. Nie znała nawet jego imienia, nie wiedziała, kim jest. Spotkali się przypadkiem, nagle połączyła ich dość niezwykła więź, dzięki której rozumieli się bez słów. No, w każdym razie Nemesie rozumiała jego. Bo w wilczej postaci nic nie mógł mówić.
- Jest czarownikiem. - Odparł, jakby to było coś oczywistego. Dla niego w istocie tak było, bo on rozpoznawał wszystkie rasy po zapachach. I tak jakby zapomniał, że dziewczyna tej umiejętności nie posiada. - Huh... Dobrze, że go tu przyprowadziłaś. Naprawdę miło znów cię widzieć.
avatar
Nick Crane
Kopciuszek

Posts : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nemesie Tenebris on Sro Lut 25, 2015 2:06 pm

Wciąż zarumieniona w końcu odważyła się spojrzeć mu w oczy. Serce dziewczyny znów zaczęło wybijać szalony rytm, gdy tylko zobaczyła jak się uśmiechnął. Nie wiadomo skąd wiedziała, że młody mężczyzna nieczęsto to robił, co czyniło każdy jego uśmiech jeszcze bardziej niezwykłym. W miarę trwania rozmowy Nemesie się uspokajała, zupełnie jakby dzięki niemu czuła się bezpiecznie. Przestała zwracać uwagę na nieznajomych wokół, którzy zresztą też wrócili do swoich zajęć. Aż dziwne, że w ciągu tak krótkiej chwili liczył się tylko on. Jakby był jedyną osobą na świecie. Kto wie..? Może dla niej tak właśnie było..?
-Szukałam...-przyznała się patrząc przy tym na niego spłoszonymi, szafirowymi oczętami.
Spojrzenie to było wręcz przepraszające. Słysząc jego pytanie mimowolnie się zaśmiała. Faktycznie. Sytuacja była dość podobna.
-Na twoim miejscu bym uważała, bo przezwisko może przylgnąć do ciebie na dobre Kopciuszku...-uśmiechnęła się odrobinkę.
Przytaknęła zamyślona głową:
-Każdego potrafisz rozpoznać..?-spytała i po chwili jeszcze bardziej się zarumieniła.-W zasadzie to Giovanni mnie tu przyprowadził. Sama wyprowadziłam go tylko z Venice... Jakkolwiek głupio to nie zabrzmi Nick, można powiedzieć, że...-znów uciekła wzrokiem-Że chyba za tobą tęskniłam..?
avatar
Nemesie Tenebris
Książę

Posts : 56

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nick Crane on Sro Lut 25, 2015 9:08 pm

Zdecydowanie lubił na nią patrzeć. I właśnie ona była przyczyną jego uśmiechu. O dziwo nie bolała go nawet od tego twarz... No, najwyżej przybędzie mu kilka zmarszczek i wtedy będzie wyglądał starzej zamiast młodziej, jak to było teraz. No i nawet czuł swoje serce, którego przecież używał jedynie do pompowania swej wilczej krwi, do uczuć niekoniecznie. Nigdy nie darzył nikogo większą sympatią, poza Nemesie. Była dla niego wyjątkowa, bliska i znajoma, choć odległa i obca. Poczuł, że sam się rumieni, gdy potwierdziła jego przypuszczenia. to był delikatny, jakby nieśmiały, niepewny. Jak sam Nick w tej chwili. Starał się uniknąć jej spojrzenia, jakby nie chciał, by widziała jego zakłopotanie, skrywane właśnie w błękitnych oczach młodego mężczyzny.
Sytuacja zaraz została rozluźniona przez podjęcie tematu Kopciuszka. Jego wzrok znowu znajdował się na jej twarzy. Pokręcił głową, bardziej już rozbawiony, aniżeli zakłopotany. Jednak jego serce wciąż łopotało jak ptak, który desperacko próbował wydostać się z klatki.
- Mogę być i Kopciuszkiem. - Skinął głową, dopowiadając w myślach, że jeśli ona będzie jego księciem, tym chętniej zostanie Kopciuszkiem. Zaraz zganił się w duszy za takie durne myśli. A może nie do końca durne..?
- Z reguły. Każda rasa ma swój zapach, ale przy tym każdy jej przedstawiciel ma coś unikatowego w sobie... - wyjaśnił, po następnych jej słowach milczał przez chwilę. - Ja... ja też tęskniłem.
avatar
Nick Crane
Kopciuszek

Posts : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nemesie Tenebris on Sro Lut 25, 2015 11:49 pm

Po raz kolejny podarowała mu ten uśmiech, który był tylko jego. Gdzieś czytała, że ludzie bardzo szybko się zakochują. Ale czy możliwe jest, że aż tak szybko..? W dodatku w prawie obcej osobie..? Ilekroć próbowała się ostatkiem racjonalizmu przywołać do porządku, tylekroć odnosiła sromotną klęskę, a cichy głosik w jej głowie podszeptywał piękne słowa, kreował marzenia i uświadamiał jej z każdą sekundą, jak stojący przed nią wilkołak, jest jej bliski.
Przecież to bez sensu...
A może właśnie to miało sens? Może w życiu liczą się tylko te chwile szczęścia, te momenty, które zapierają nam dech w piersi, w których znów mamy w sercach naiwność dziecka, chwile w których wierzymy, że nasze życie może stać się bajką?
Wpadła po uszy. Serce Nemesie definitywnie to potwierdzało. Zresztą nie tylko serce. Odnosiła wrażenie jakby jej cała dusza, ogrzana jego słowami, wyrwana z pętli samotności chciała się tylko do mężczyzny przytulić, móc patrzyć w te piękne, błękitne oczy i po prostu cieszyć się z życia.
-W takim razie ja mogę przetańczyć z tobą cały bal, choć zapewniam cię, że jestem beznadziejną tancerką i nikomu nigdy nie udało się mnie przekonać do tańca...-wychrypiała siląc się na żart, byle tylko nie dostrzegł jej myśli, by nie wyczytał z jej twarzy tych wszystkich emocji...
-Coś unikatowego..? Na przykład?-spytała cicho.
Tęsknił..? Serce blondynki, które przed chwilą pragnęło pobić rekord na najwyższe ciśnienie, nagle się zatrzymało. W zdumieniu i niebywałej radości zdawało się uważnie przysłuchiwać temu jednemu zdaniu, odtwarzając je milion razy na sekundę. Szafirowe oczy zaszkliły się łzami wzruszenia, utkwione w błękicie, jakby chciały się nauczyć go na pamięć.
-A może jednak istnieją szczęśliwe zakończenia..?-spytała w myślach.

avatar
Nemesie Tenebris
Książę

Posts : 56

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nick Crane on Nie Mar 01, 2015 11:16 pm

Bardzo pilnował się by nie palnąć jakiejś głupoty, która jeszcze bardziej onieśmieli oboje. Chciałby powiedzieć jej otwarcie coś miłego, jednak coś go blokowało i nie był w stanie wydusić z siebie ani głoski komplementu. Widział w niej naprawdę wiele wartościowych cech, a urody też nie dało się jej odmówić. Kusiła go perspektywa dotknięcia jej, pogłaskania tych złotych włosów, czy też ucałowania chociażby w policzek. Wiedział, że później spanikowałby i nie wybaczyłby sobie tego, no i nie chciał nawet wiedzieć, jak Nemesie może na to zareagować. Uporczywie starał się ignorować myśli na ten temat. Zaśmiał się zdecydowanie rozluźniony jej słowami.
- Kiedyś bardzo chętnie z tobą zatańczę. Ale wolałbym uniknąć zakładania sukienki i butów na obcasie. - Odparł, starając się zażartować. Dziwnie mu było otwierać się przed kimkolwiek, ale Nemesie budziła jego zaufanie. Czuł, że właśnie na niej może polegać, jeśli zajdzie taka potrzeba. I że ona zawszs może polegać na nim.
- Unikatowego... - Powtórzył znów dość wolno, jakby chciał dać sobie więcej czasu do namysłu. Oczywistym było dla niego, że pytanie dotyczyło tego, czy w niej coś takiego czuł. I w istocie, tak było. - Myślę, że wszyscy mają coś wspólnego. Dlatego czuję wszystkie rasy inaczej, ale każda ma punkt wspólny - człowieczeństwo. Poza tym, każdy człowiek do "zapachu ogólnego" dodaje coś własnego, coś, co go odzwierciedla. Zastanawiałaś się, czemu zwierzęta wyczuwają, jacy są ludzie? Wydaje mi się, że spora część tego leży właśnie w zmyśle węchu. I cecha dominująca u danej osoby jest kolejną wonią obkk tej ogólnej, jaką czuję. Do takich cech należy na przykład dobre serce. - Krótki wykład o swoich wilczych zmyślach uwienczył znaczącym spojrzeniem na dziewczynę i cichym mruknięciem "mam nadzieję, że nie zagmatwałem".
avatar
Nick Crane
Kopciuszek

Posts : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nemesie Tenebris on Wto Mar 03, 2015 10:42 pm

Odgarnęła niesforny kosmyk włosów, który wpadał jej do oczu. To dziwne, ale nie mogła oderwać wzroku od tego błękitu. Był... Taki ciepły...
Czuła się przy nim bezpiecznie. Po prostu mu ufała i wiedziała, że gdyby tylko mogła zrobiłaby wszystko by był szczęśliwy. Mimo tego spokoju, w sercu dziewczyny krył się też cień strachu. Bała się. Całe życie musiała się kontrolować, być idealna, byle tylko kogoś nie zawieść. A przy Nim... Znikały wszystkie maski. Mógł sobie z tego nawet nie zdawać sprawy, ale widział ją, po prostu ją. Jako jedyny człowiek mógł w każdej chwili wejrzeć w jej duszę.
Szafirowe oczy zamigotały rozbawione. Perspektywa tańcu sama w sobie była dla niej przerażająca, ale z nim... Gdyby mogła się tak do niego przytulić... Rozmarzyła się na moment. Chwilę później wybuchnęła śmiechem, chowając się za kurtyną włosów. Ujmijmy to tak - mężczyzna przekonałby się, że Kropelka ma mniejsze właściwości "przylepne" od (co tu dłużej uciekać od nazywania pod imieniu) zakochanej dziewczyny. Spoważniała i spojrzała na niego przepraszająco:
-Nie powiem, że perspektywa zobaczenia Ciebie w sukience, nie jest kusząca, ale spokojnie... To ci odpuszczę... - zakaszlała, by ukryć kolejny napad śmiechu. - Z drugiej strony... Gdybyś miał obcasy łatwiej byłoby mi Ciebie dogonić. - przekrzywiła głowę, zamyślona - Gdy już o północy zaczniesz uciekać.
Przeszło jej przez myśl, że to jest całkiem prawdopodobne, że przez dłuższy czas by z nią nie wytrzymał. Przygnębiona zagryzła wargę.
Nie mogła ukryć zainteresowania, gdy zaczął jej opowiadać o swoich zmysłach. Mogłaby go poznawać przez całe życie, a i tak miała wrażenie, że to by było za mało. W zasadzie nie pytała co w niej czuje, tym bardziej odpowiedź ją zaskoczyła.
-Dobre serce..?-spytała cicho i zaraz uśmiechnęła się niepewnie-Przynajmniej stara się takie być...
Nigdy o tym nikomu nie mówiła, ale czasami była zdania, że sama skrywa w sobie więcej mroku niż światła. Zamyśliła się na moment:
-Zawsze wierzyłam, że oczy są zwierciadłem duszy.-wyznała niepewnie-Wiesz co pomyślałam w pierwszej chwili, gdy spojrzałam w twoje?.. Pomyślałam, że jesteś wyjątkowy. Że nawet nie wiesz jak wiele znaczysz. Obserwujesz innych w milczeniu, myśląc, że na nic dobrego nie zasługujesz. Podczas, gdy ono-bardzo delikatnie położyła swoją rękę na jego piersi, tam gdzie znajdowało się serce-W rzeczywistości jest światełkiem, które rozświetla ciemności tego świata...
Zamrugała spłoszona, gdy tylko uświadomiła sobie co zrobiła, co powiedziała. Cofnęła gwałtownie rękę.
-Przepraszam Cię.-wyszeptała.
Już praktycznie się odwracała by uciec jak najdalej od własnej głupoty. Nie umiała się zachowywać normalnie? Jak widać nie.
avatar
Nemesie Tenebris
Książę

Posts : 56

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nick Crane on Czw Mar 05, 2015 12:41 pm

// Te rangi! D///:< //
Jej śmiech miał przyjemne brzmienie dla wilkołaka. W przeciwieństwie do innych, które go po prostu irytowały. Czuł, że w pewnym sensie jest uprzywilejowany przez nią, jednak nie do końca rozumiał, w jakim.
- Czyli będziesz polować na domniemanego drapieżnika? - Spytał z rozbawieniem. Tak, jedynie "domniemanego", bo Nick zdecydowanie w żadnym aspekcie swojego wilczego życia nie był. Musiał przyznać, że naprawdę dobrze mu się z nią rozmawiało, szczególnie, kiedy mógł jej odpowiadać. Bo przy ostatniej sposobności do rozmowy nie miał takiej możliwości. Nie zacznie uciekać, szczerze w to wątpił. Za to sam obawiał się, czy ona sama nie ucieknie przed nim któregoś dnia. Zadrżał nieznacznie, poczuł, jak włoski na jego karku się jeżą. Widać ta perspektywa naprawdę uderzyła go, w dość nieprzyjemny sposób. Jego usta wykrzywił uśmiech, gdy załapała, o czym mówił.
Okej... Poczuł dotyk w miejscu, gdzie znajdowało się jego serce. Po raz kolejny przeszły go dreszcze, jednak nie odsunął się. Po prostu czuł się niepewnie, jak to zwykle w swoich kontaktach międzyludzkich. Niemniej jednak wysłuchał jej do końca. Cały czas milczał, jego oczy otworzyły się szerzej, gdy cierpliwie słuchał tego, co miała do powiedzenia. Zupełnie nie wiedział, jak zareagować.
- Ja... Nie przepraszaj za nic. Wszystko jest w porządku. - Odparł po chwili milczenia i znowu zawiesił głos. Zaraz mruknął jeszcze "dziękuję".
avatar
Nick Crane
Kopciuszek

Posts : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Nemesie Tenebris on Czw Mar 05, 2015 5:38 pm

Wygląda na to,że w ciągu jednej nocy nadrobi życiowe braki w uśmiechaniu się. Przekrzywiła głowę mrużąc oczy.
-Już widzę te nagłówki!-rzekła teatralnie wskazując dłonią na wyimaginowane napisy-,,W pogoni za Kopciuszkiem''...
Uwielbiała patrzeć w jego oczy. Głos po raz któryś zamarł jej w gardle, kiedy dostrzegała w błękicie te rozbawione iskierki.
Po tym jak go dotknęła naprawdę chciała się zapaść pod ziemię. Była pewna, że Nick się zdenerwuje. Tak bardzo bała się wszystko zepsuć...
Zadreptała niepewnie w miejscu, wciąż zawstydzona swoim niekontrolowanym gestem. Gdy ponownie odważyła się na niego spojrzeć, z ulgą zorientowała się, że najwyraźniej nie jest zły.
-Ja po prostu...-zaczęła niepewnie chcąc jakkolwiek się wytłumaczyć--Sama nie wiem. Może to trochę tak jakby zdawało mi się,że znam Cię od dawna i zapomniałam,że nie powinnam...
Pokręciła głową po czym zaśmiała się cicho:
-Pozwól, że nie będę się bardziej pogrążać.
Swoją drogą trafnie to ujęła. Naprawdę odbierała wrażenie, że zna go od dawna. Było to trochę tak, jakby po wielu latach rozłąki znów spotkała się z ukochaną osobą.  Wciąż w opuszkach palców czuła delikatne mrowienie, odległe wspomnienie jego ciepła...
-Mówię tylko to co myślę...-wyszeptała zerkając na niego ukradkiem, gdy podziękował.
Zdała sobie sprawę, że chciała być częścią jego życia. Ot, takie głupie marzenie. Westchnęła cicho, zaplatając palce w srebrzysty łańcuszek. Od dawna w ten sposób się uspokajała. Dodatkowo, gdy wszystkie wspomnienia wróciły i wiedziała już, skąd go ma, odnosiła wrażenie, że prawdziwa matka jest obok niej. Po chwili milczenia spojrzała na wilkołaka:
-Często tu przychodzisz..?-zapytała, choć i tak podejrzewała, że zna odpowiedź.

***
A nie mówiłam, że przezwisko przylgnie na dobre? :D
avatar
Nemesie Tenebris
Książę

Posts : 56

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Holiday Bowl

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach